Posty zawierające tag ‘motocykl’

Bergamuty z Cooltury

Środa, stycznia 14th, 2009

Oto wszystko co pojawiło się na temat wyprawy “W 80 dni dookoła świata (nie wyjeżdżając z Londynu)” w druku.

Trochę ciężka, ale za to pełna wersja do ściągnięcia, 20MB, czyli 51 stron żywcem wydartych z tygodnika Cooltura:

cover1

Polecam też skróconą wersję - 4 strony podsumowania, 1.5MB:
cover2

Enjoy!

PS pozdrowienia i podziękowania dla prężnego działu graficznego w Coolturze, który to wszystko elegancko poskładał.

„Enduro Nie Penia”, czyli Polacy filmują na Syberii

Wtorek, padziernika 14th, 2008

Adventure Motorcycling

Przejechali motocyklami Afrykę, Syberię i Kaukaz, a dziś poznali swoich idoli z dzieciństwa, na których zaproszenie znaleźli się w Londynie. Maciek Swinarski i jego koledzy z grupy „Enduro Nie Penia” wydali właśnie DVD z filmem o przeprawie przez Syberię.

Uwieczniona na filmie jazda przez bezdroża Rosji, a także m.in. Kazachstanu i Mongolii, została dostrzeżona przez brytyjskie wydawnictwo Aimimage.

– Jestem zaskoczony takim przedsięwzięciem, reklamą, zainteresowaniem dziennikarzy – mówił Maciek Swinarski, który przyznaje, że do motocyklowych podróży zainspirował go film „Mondo Enduro” widziany w dzieciństwie. Dziś na zaproszenie jego twórców znalazł się w Londynie. Ciepło o dokonaniach Polaków mówił Austin Vince, który sam dwa razy okrążył ziemię motocyklem, jako współautor filmów „Mondo Enduro” i „Terra Circa”.

– Oni mają świetny kontakt z ludźmi, są autentyczni, osiągnęli wszystko sami – mówił o polskich podróżnikach. Czy są lepsi niż Ewan McGregor, który miał w telewizji swój program o motocyklowych podróżach?

– Nie wierzę, że mnie o to pytasz… Jasne!

Polaków z ekipy „Enduro Nie Penia” chwalił także Chris Scott, autor kultowego i wznawianego od 20 lat podręcznika „Adventure Motorcycling Handbook”.

Chris Scott - Adventure Motorcycling

– Podziwiam tych gości i ich entuzjazm. Przebyli trudną trasę, ale widać, że mimo wszystko dobrze się bawili. Film, który stworzyli jest autentyczny, opowiada o Syberii, więc materiał musi być trochę surowy i żywiołowy.

Sam Chris Scott, nazywany czasem „Chris God” przez długie lata pracował jako kurier motocyklowy w Londynie. Jak sam przyznaje – jego pierwsza wyprawa na Saharę okazała się katastrofą. Dziś zna ją na pamięć i wydaje kolejną edycję swojej książki.

Jazzda

Wtorek, wrzenia 16th, 2008

Blogowe testy trwają, filmiki się otwierają i w ogóle. Choć z motorem to już nie będzie tak ciekawie, bo się zepsuł całkowicie. To znaczy, trochę mu w tym pomogłem. Nie chcę o tym mówić, może jeszcze powrócę do tego tematu, na razie jest bolesny;)
Mimo wszystko biblioteczka powstaje, spotkania się aranżują, plan podróży się zagęszcza. Zdaje mi się jednak, że będzie musiało też być sporo improwizacji. To chyba już zawsze będzie wpisane w moje opowieści o włóczędze. W każdym razie zegar tyka, do początku podróży coraz bliżej, w Coolturze pomysł przeszedł, więc wszystkie londyńskie wędrówki będą pod służbowym parasolem. I o to chodzi. Mówiłem już, że nie mogę się doczekać?
Na razie w metrze i autobusach, po raz kolejny czytam “W 80 dni dookoła świata” Verne`a.

Kolonie brytyjskie: Cień w imperium Słońca

Niedziela, sierpnia 10th, 2008

australia
Amerykanie mają Stonehenge z samochodów, Australijczycy ożywiają średniowiecznych rycerzy dając im pistolety, a Kenijczycy grają w bilard, udając polowanie. Dawne kolonie nie zapomniały o Matce Anglii, ciągle czerpią z jej dziedzictwa, dodając jednak coś od siebie. Oto pocztówki z podróży po dawnym Imperium Brytyjskim.

(więcej…)

Bath: Rzymianie na wyjeździe

Wtorek, lipca 1st, 2008

bath
Zmęczeni jak po przejściu Rubikonu, po tym jak kości zostały rzucone i mając Brutusa przeciwko nam, dotarliśmy do Bath. Ale czy można brać poważnie miasto, którego nazwę tłumaczy się jako „kąpiel” lub „łaźnia”?

(więcej…)

Stonehenge: pogaństwo kontrolowane

Czwartek, czerwca 26th, 2008

stonehenge

W oczekiwaniu na wschód Słońca, mający rozpocząć najdłuższy dzień w roku, wytrzymaliśmy do piątej na ranem. Wreszcie zrobiło się jasno, ale przez deszczowe chmury nie przebił się ani jeden promień. 30 tysięcy zgromadzonych ludzi osłupiało, nie wiedząc, co o tym myśleć.

(więcej…)