Posty zawierające tag ‘londyńczycy’

Bergamuty z Cooltury

Środa, stycznia 14th, 2009

Oto wszystko co pojawiło się na temat wyprawy “W 80 dni dookoła świata (nie wyjeżdżając z Londynu)” w druku.

Trochę ciężka, ale za to pełna wersja do ściągnięcia, 20MB, czyli 51 stron żywcem wydartych z tygodnika Cooltura:

cover1

Polecam też skróconą wersję - 4 strony podsumowania, 1.5MB:
cover2

Enjoy!

PS pozdrowienia i podziękowania dla prężnego działu graficznego w Coolturze, który to wszystko elegancko poskładał.

Czerwony Ken o Ameryce Łacińskiej

Niedziela, grudnia 14th, 2008

IMG_0428

– Dziś kraje Ameryki Łacińskiej stoją przed gigantycznymi wyzwaniami – uważa Ken Livingstone, były burmistrz Londynu. – Muszą odwrócić konsekwencje 30 lat polityki neoliberalnej, która doprowadziła do olbrzymiego zubożenia kontynentu, którego 44 proc. mieszkańców, czyli prawie 230 milionów ludzi, żyje w ubóstwie. Przemoc sterowana przez elity, oddawanie naturalnych surowców wielonarodowym korporacjom, utrata tożsamości narodowej, prywatyzacja wszystkiego, co może zostać sprywatyzowane – doprowadziły do takiego stanu.

IMG_0458

- Podobnie było na Kubie, jednak rewolucyjne wydarzenia sprzed 50 lat zakończyły się zwycięstwem nad dyktaturą - mówi Ken, nie wiedziec czemu, przez niektórych zwany “czerwonym”.

***

A moim małym zwycięstwem jest kolejny język do kolekcji. Moj drug Zdravko priča hrvatski:

Musimy porozmawiać

Środa, listopada 26th, 2008

IMG_5695

Imigranci ze Skandynawii organizują w Londynie świąteczne kiermasze, każdy z narodów we własnej świątyni. W kościele norweskim świętego Olava w Southwark, czekoladki i pierniczki w kształcie reniferów sprzedaje sympatyczna starsza pani o imieniu Liv, którą poprosiłem o nagranie kilku zwrotów w języku norweskim. Kawałek dalej, przy tej samej ulicy jest kościół fiński, gdzie z kolei bazar organizuje Teemu. Oboje znają się i lubią, odwiedzają i podsyłają nawzajem gości. Ale każdy modli się w swoim języku w swoim kościele. Znają też tłumaczenie Księgi Rodzaju, i fragment o wieży Babel, wznoszonej przez ludzi z ziemi do nieba. Wieża miała być symbolem przeciwstawienia się Bogu i jego zamiarom, a także miejscem gromadzenia się i jednoczenia ludzi we wspólnym sprzeciwie wobec Boga. Dlatego w celu uniemożliwienia realizacji tych planów, Bóg pomieszał budowniczym języki, wskutek czego ludzie rozproszyli się po całej ziemi.
Dzisiaj wierzchołek kościoła norweskich marynarzy, zdobiony miniaturą łodzi wikingów, do nieba nie sięga. I choć wszyscy na tej ulicy mają jednego Boga, celebrują msze w swoich językach.

mu

Językowy półmetek

Piątek, listopada 21st, 2008

DSC_0003
W ambasadzie Indonezji przyjęli mnie bardzo miło. Yosevlin, młoda pani sekretarz, opowiedziała o magicznym Bali i o tym, że na razie nie za bardzo lubi Londyn. Indonezyjczyków jest w Wielkiej Brytanii około 5 tysięcy, trzymają się ze sobą i są nieśmiali jak Polacy - mówiła.

Indonesian language, Yosevlin
Czech language, Petra
Latvian language, Matiss
Swedish language

Pozostałe próbki języków nagrałem w czeskim centrum kultury, ambasadzie Łotwy i w szwedzkim kościele, gdzie pan był tak zagoniony, że nawet nie zdążył podać mi swojego imienia.

W sumie oznacza to tyle, że języków jest już 40.

Michael Palin: Dookoła świata na 80 sposobów

Poniedziałek, listopada 17th, 2008

michael palin

Michael Palin, komik znany z „Latającego Cyrku Monty Pythona”, jest zapalonym podróżnikiem. Filmując dla BBC, objechał świat dookoła w 80 dni, okrążył Pacyfik, dotarł z bieguna północnego na południowy, w Himalaje i na Saharę. A wszystko to przy użyciu transportu publicznego.

Choć z „Pythonami” wymyślił Ministerstwo Dziwnych Kroków, dziś uważa, że nie ma lepszego sposobu na poznawanie świata niż poruszanie się publicznymi środkami transportu. O swojej kampanii na rzecz jego poprawy opowiadał w ubiegłym tygodniu na spotkaniu w Queen Elizabeth Hall.
– Dlaczego tutaj jestem? Cóż, dwadzieścia lat temu, jesienią, ruszyłem w podróż dookoła świata w 80 dni, która zmieniła moje życie. Występowałem jako prezenter, ale zawsze uważałem, że słowo „ofiara” lepiej opisuje proces podróżowania z ekipą BBC, która śledzi każdy twój krok – śmiał się ze sceny Palin.
– Jestem związany z Kampanią na Rzecz Lepszego Transportu (Campaign for Better Transport) przez te całe 20 lat. Przewodniczyłem jej nawet w połowie 80-tych, do teraz jestem jej prezydentem. Zawsze popierałem publiczny transport, sam często jeżdżę metrem, lobbowałem na rzecz wspólnej i spójnej polityki transportowej na naszej zatłoczonej wyspie.
– Podróż „W 80 dni dookoła świata” bardzo pomogła naszej kampanii. Nie mogąc latać, nasz sukces czy porażka zależały od dostępności naziemnych środków transportu. Przybierał on wiele kształtów i form, od pociągów przez łodzie towarowe czy sanki ciągnięte przez psy. Mimo desperackiej frustracji, nieszczęśliwych zbiegów okoliczności i niespodziewanych przygód wszystko razem zadziałało na tyle, że wróciliśmy do Londynu mając jeszcze pół dnia w zapasie.
– Sukces tej wyprawy stworzył wiele szans, a dla mnie skończyło się to możliwością dalszego testowania tolerancji dla środków transportu od bieguna północnego po południowy, wokół Pacyfiku, na Saharze i w Himalajach. Siedem razy powiedziałem sobie, że to była moja ostatnia podróż i siedem razy skłamałem.
– Dla mnie zawsze podróż była ważna, tak samo jak dotarcie do celu. Niewielu jest ludzi, którzy prowadzą kampanię na rzecz transportu i jechali na wielbłądzie, słoniu czy jaku, przeciskali się rowerem przez Szanghaj w godzinach szczytu, odwiedzili wulkany docierając tam na ośle, wylądowali na przemieszczającej się górze lodowej albo dzielili wagon mauretańskiego pociągu ze stadem kozłów.
– Wyprawa „W 80 dni dookoła świata”, filmowana przez BBC, która rozpoczęła się wizytą w Klubie Reforma w 1988 r., uświadomiła mi, że podróżowanie transportem publiczny, choć nie zawsze olśniewające, jest jednym z najlepszych sposobów na poznawanie miejsc i ludzi.

Mazuzanki w descu

Środa, listopada 12th, 2008

mazury6
mazury5

W londyńskim descu mokną Mazuzy, taki zespół tanecny, co to paradował z okazji święta Lorda Mayora. Śmiesnie wyglądali, jakoś tak niezecywiście.

To jest Miś na skalę naszych możliwości

Niedziela, listopada 9th, 2008

A myśmy chcieli z kolegami helikopter wynająć i Misia dostarczyć. Tylko mu się oczko odlepiło. Temu Misiu.

Independence Day

Sobota, listopada 8th, 2008

DSC_0541
DSC_0316
DSC_0251
DSC_0265
DSC_0384
DSC_0453
DSC_0600
DSC_0473

Ładne miasto, to i ładny burmistrz

Czwartek, listopada 6th, 2008

Boris Johnson
Obecny burmistrz Boris Johnson vs poprzedni, Ken Livingstone.
ken livingstone
Niezłe ciacha.