Posty zawierające tag ‘irlandia’

Bergamuty z Cooltury

Środa, stycznia 14th, 2009

Oto wszystko co pojawiło się na temat wyprawy “W 80 dni dookoła świata (nie wyjeżdżając z Londynu)” w druku.

Trochę ciężka, ale za to pełna wersja do ściągnięcia, 20MB, czyli 51 stron żywcem wydartych z tygodnika Cooltura:

cover1

Polecam też skróconą wersję - 4 strony podsumowania, 1.5MB:
cover2

Enjoy!

PS pozdrowienia i podziękowania dla prężnego działu graficznego w Coolturze, który to wszystko elegancko poskładał.

Przez Atlantyk

Poniedziałek, grudnia 15th, 2008

DSC_0451

Na całym świecie 70 milionów ludzi przyznaje się do irlandzkiego pochodzenia, choć na samej na wyspie pozostało ich niespełna 6 milionów (licząc z Irlandią Północną). Mocna reprezentację mają też w Londynie, gdzie w jednym z dziesiątek irlandzkich pubów można poczuć się jak na Zielonej Wyspie, popijając aksamitnego guinnessa, rozmyślając nad całą przebytą drogą zielonym krążownikiem prosto z USA.

Przy okazji poszukiwania językowych próbek, dowiedziałem się też, że język irlandzki uznany jest za urzędowy, choć biegle posługuje się nim tylko 250 tysięcy osób. Od czasu ogłoszenia przez Irlandię niepodległości w 1922 roku starają się go chronić, bo choć jest niezwykle ważny dla zachowania tożsamości narodowej, nie znał go nawet najwybitniejszy poeta irlandzki Yeats. Dziś irlandzki jest jednym z 23 oficjalnych języków Unii Europejskiej, a gazeta The Irish Independent, by obudzić świadomość narodową, do weekendowego wydania, dodaje płytę z językowym kursem.

Ja język irlandzki (gaelic) dodałem już jakiś czas temu. Więc dziś bez nowego języka. A czas goni…

Irlandia Północna: Przyciąganie katastrof

Piątek, sierpnia 22nd, 2008

irlandia

To kraj, w którym zbudowano Titanica. To miejsce, gdzie wybuchały bomby, a obok rodziła się sztuka ulicy – słynne na cały świat malunki na ścianach przedstawiające bojowników w kominiarkach z kałasznikowami. To wreszcie kraina, gdzie w czasie naszej podróży szalały ulewne deszcze, podmywające ulice i domy. Czy Irlandia Północna naprawdę przyciąga katastrofy?

(więcej…)