Posty zawierające tag ‘francja’

Bergamuty z Cooltury

Środa, stycznia 14th, 2009

Oto wszystko co pojawiło się na temat wyprawy “W 80 dni dookoła świata (nie wyjeżdżając z Londynu)” w druku.

Trochę ciężka, ale za to pełna wersja do ściągnięcia, 20MB, czyli 51 stron żywcem wydartych z tygodnika Cooltura:

cover1

Polecam też skróconą wersję - 4 strony podsumowania, 1.5MB:
cover2

Enjoy!

PS pozdrowienia i podziękowania dla prężnego działu graficznego w Coolturze, który to wszystko elegancko poskładał.

Francuski łącznik

Niedziela, padziernika 12th, 2008

pattiserie in london

– Wracajcie! – apelował bezskutecznie do francuskich imigrantów Nicolas Sarkozy, jeszcze w czasie kampanii prezydenckiej. Dziś o eksplodującej liczbie Francuzów na Wyspach Brytyjskich mówi Caroline Sivilia, założycielka pisma „London Macadam”.

Padają różne liczby – w Londynie mieszka od 200 do 500 tysięcy imigrantów zza kanału La Manche. Biznesmeni, piekarze i restauratorzy przyjeżdżają, by wyzwolić się od wysokich podatków i restrykcyjnych przepisów dotyczących zatrudniania ludzi.

W dzielnicy South Kensington na każdym kroku słychać język francuski, jest tu ambasada i Institute Francais, działają księgarnie, gdzie można kupić „W 80 dni dookoła świata” w oryginale. Są kawiarenki w stylu paryskim i filia kwiaciarni Monceau Fleury, a przeciskając się w tłumie bardziej wypada powiedzieć „excuse-moi” niż „sorry”. Ze względu na zwiększającą się ilość młodzieży, szkoły takie jak liceum imienia Charles`a de Gaulle`a, zmuszone są odmawiać połowie zgłaszających się. Wszędzie można natknąć się na darmowe pismo „London Macadam”, które jest częścią największej francuskiej grupy medialnej w Londynie. Działa w niej także serwis internetowy, radio i magazyn dla kobiet. „London Macadam” jest dwumiesięcznikiem, ukazuje się od 5 lat.

– Wszystko to kierujemy do 500 tysięcy Francuzów, którzy mieszkają w Londynie, ale także do miłośników naszej kultury i języka – mówi Caroline Sivilia, redaktor naczelna, która zajmuje się także organizacją różnego rodzaju festiwali.

– Czasem musimy spotykać się na francuskich imprezach, by nie odcinać się od historii. Musimy też pozostać w ścisłym związku z Francją – dodaje Caroline. – Organizujemy imprezy pod hasłem „Francuskie środy” i promujemy nasze restauracje. My po prostu kochamy swoją kulturę.

Mroczna historia Madame Tussaud

Sobota, padziernika 4th, 2008

nocolas sarcozy

Nicolas Sarkozy, ku rozczarowaniu publiczności, w Muzeum Figur Woskowych Madame Tussauds stoi sam, bez Carli Bruni. Wykonanie podobizny zajęło 4 miesiące i kosztowało 150 tysięcy funtów. Pracowało nad nią 20 artystów. Francuzi, oprócz Brytyjczyków, są tu najczęstszymi gośćmi.

Dzieje jednej z popularniejszych atrakcji Londynu, Muzeum Figur Woskowych, sięgają czasów krwawej rewolucji francuskiej. Zanim mogły powstać podobizny Johnny`ego Deepa czy Angeliny Jolie, słynna Madame Tussaud robiła odlewy ściętych przez gilotynę arystokratów. Przed krwawą rewolucyjną machiną uratował ją talent. Tussaud sympatyzowała z królewskim dworem, za co została aresztowana.

W więzieniu, czekając na egzekucję, ogolono jej już nawet głowę. W ostatniej chwili rewolucjoniści zdecydowali się ją oszczędzić i zatrudnić do robienia pośmiertnych masek arystokratów i przeciwników rewolucji. Tussaud, zmuszona brodzić wśród ciał bez głów, poszukiwała swoich dawnych przyjaciół.

Gdy wreszcie wyjechała do Londynu w 1802 r., przybyła z objazdową wystawą stworzonych wcześniej wizerunków. Podróżowała po Wielkiej Brytanii i Irlandii, ostatecznie decydując się na zamieszkanie w Londynie, gdzie dziś jej Muzeum mieści ponad 300 figur i jest odwiedzane przez miliony turystów, chcących mieć fotografię z osobistościami ze świata filmu, muzyki, sportu czy polityki takimi jak ci pięknisie: