Gdyby Londyn ogłosił niepodległość, stałby się ósmy państwem w Europie pod względem ilości mieszkańców. Jednak dobrze wiemy, że w czasie doby dzieje się tu więcej niż w niejednym kraju przez cały rok. Wybieramy się na spacer, w czasie którego film z Jamesem Bondem zarobi milion funtów, przez metro przewinie się 4 miliony ludzi, którzy pozostawią w nim 74 torebki, setkę telefonów komórkowych i 14 parasolek. Karetki pogotowia będą miały 2600 wezwań, a przez 100 nocnych tras autobusowych przewiną się tysiące zaspanych pasażerów…

13:00 Brytyjczycy mają różne pomysły jak pozbyć się gołębi. W miasteczku swego czasu władze chciały je karmić na śmierć. Na Trafalgarze natomiast dostają głodowe porcje, by tylko przetrwały, ale się nie rozmnażały. A w South Kensington? Sami widzicie:

14:00 W dzielnicach Kensington i Chelsea wciąż jeszcze można znaleźć małe, boczne i kameralne uliczki. To się wkrótce zmieni. Okolice te, oraz Westminster i Camden spodziewają się największego przyrostu mieszkańców w nadchodzących dekadach.

16:30 Codzienna prasa z całego świata dostępna jest w Knightsbridge. Ta dzielnica zawsze była dobrze zaopatrzona. Jeszcze do 1902 roku w domu towarowym Harrod`s można było kupić najczystszą kokainę.

18:30 Na Picadilly Circus, w centralnym punkcie miasta, gromadzą się tłumy. Kiedyś mówiło się, że gdy posiedzi się tu wystarczająco długo, można spotkać wszystkich ludzi, których się zna. Teraz już nie trzeba. Wystarczy do tego Facebook i Nasza-Klasa.

19:15 Z ponad 300 sklepami, Oxford Street jest jedną z głównych handlowych ulic w Europie. Tutaj już teraz zaczyna się świąteczne, zakupowe szaleństwo.

20:00 Mimo kulejącej gospodarki, szacuje się, że mieszkańcy Wysp Brytyjskich średnio wydadzą po 376 funtów na prezenty. Jest to nieco mniej niż w zeszłym roku, dlatego konkurencja między sklepami jest coraz większa. Dom towarowy Selfridges przy Oxford Street postawił jak zwykle na mikołaje.

21:00 Miejsce, które najlepiej łączy kultury i narody? McDonald`s. Wszystko tu jest tak ładnie opakowane i smaczne. Przy okazji warto wspomnieć, że Londyńczycy produkują 3,4 milionów ton śmieci rocznie, czyli co godzinę zapełniają powierzchnię olimpijskiego basenu. Oczywiście nie możemy winić za wszystko McDonald`sa. Przecież go kochamy.

cdn.