Archiwum kategorii: ‘Świat’

W 80 dni dookoła Londynu - udało się!

Niedziela, grudnia 21st, 2008

Przez ponad dwa i pół miesiąca starałem się udowodnić, że okrążenie świata w 80 dni, bez wyjeżdżania z Londynu, jest jak najbardziej możliwe. Mieszkamy przecież w jednym z najbardziej zróżnicowanych etnicznie miejsc na Ziemi.

Wypada teraz wejść na scenę i niczym Phileas Fogg, obwieścić - Oto jestem panowie!

Udało mi się nagrać próbki 80 języków, którymi mówi się w tym mieście, spotkać przybyszów ze wszystkich kontynentów i odwiedzić miejsca związane z bohaterem powieści Verne`a.

Opublikowałem ponad 50 stron na ten temat w Coolturze, napisał o mnie Dziennik i wystąpiłem w telewizji.

Poznałem Michaela Palina i Geordiego Torra z magazynu Geographical, którzy pogratulowali mi projektu.

Myślę, że to sporo, choć chciałem więcej.

80 dni minęło. Podróż dobiegła końca. Czuję radość i ulgę, choć fajerwerków raczej nie będzie.

Przecież ważniejsza jest sama droga, a nie jej cel. Tak mi się przynajmniej wydaje.

Jeszcze raz - dzięki wszystkim, którzy tu zaglądają, czytają, słuchają i oglądają.

Możecie być pewni, że to nie koniec Bergamutów!

Michael Palin: Dookoła świata na 80 sposobów

Poniedziałek, listopada 17th, 2008

michael palin

Michael Palin, komik znany z „Latającego Cyrku Monty Pythona”, jest zapalonym podróżnikiem. Filmując dla BBC, objechał świat dookoła w 80 dni, okrążył Pacyfik, dotarł z bieguna północnego na południowy, w Himalaje i na Saharę. A wszystko to przy użyciu transportu publicznego.

Choć z „Pythonami” wymyślił Ministerstwo Dziwnych Kroków, dziś uważa, że nie ma lepszego sposobu na poznawanie świata niż poruszanie się publicznymi środkami transportu. O swojej kampanii na rzecz jego poprawy opowiadał w ubiegłym tygodniu na spotkaniu w Queen Elizabeth Hall.
– Dlaczego tutaj jestem? Cóż, dwadzieścia lat temu, jesienią, ruszyłem w podróż dookoła świata w 80 dni, która zmieniła moje życie. Występowałem jako prezenter, ale zawsze uważałem, że słowo „ofiara” lepiej opisuje proces podróżowania z ekipą BBC, która śledzi każdy twój krok – śmiał się ze sceny Palin.
– Jestem związany z Kampanią na Rzecz Lepszego Transportu (Campaign for Better Transport) przez te całe 20 lat. Przewodniczyłem jej nawet w połowie 80-tych, do teraz jestem jej prezydentem. Zawsze popierałem publiczny transport, sam często jeżdżę metrem, lobbowałem na rzecz wspólnej i spójnej polityki transportowej na naszej zatłoczonej wyspie.
– Podróż „W 80 dni dookoła świata” bardzo pomogła naszej kampanii. Nie mogąc latać, nasz sukces czy porażka zależały od dostępności naziemnych środków transportu. Przybierał on wiele kształtów i form, od pociągów przez łodzie towarowe czy sanki ciągnięte przez psy. Mimo desperackiej frustracji, nieszczęśliwych zbiegów okoliczności i niespodziewanych przygód wszystko razem zadziałało na tyle, że wróciliśmy do Londynu mając jeszcze pół dnia w zapasie.
– Sukces tej wyprawy stworzył wiele szans, a dla mnie skończyło się to możliwością dalszego testowania tolerancji dla środków transportu od bieguna północnego po południowy, wokół Pacyfiku, na Saharze i w Himalajach. Siedem razy powiedziałem sobie, że to była moja ostatnia podróż i siedem razy skłamałem.
– Dla mnie zawsze podróż była ważna, tak samo jak dotarcie do celu. Niewielu jest ludzi, którzy prowadzą kampanię na rzecz transportu i jechali na wielbłądzie, słoniu czy jaku, przeciskali się rowerem przez Szanghaj w godzinach szczytu, odwiedzili wulkany docierając tam na ośle, wylądowali na przemieszczającej się górze lodowej albo dzielili wagon mauretańskiego pociągu ze stadem kozłów.
– Wyprawa „W 80 dni dookoła świata”, filmowana przez BBC, która rozpoczęła się wizytą w Klubie Reforma w 1988 r., uświadomiła mi, że podróżowanie transportem publiczny, choć nie zawsze olśniewające, jest jednym z najlepszych sposobów na poznawanie miejsc i ludzi.

Półmetek

Wtorek, listopada 11th, 2008

stanfords

To już połowa drogi. Tak wiem, nic nie mówicie - mało języków mam. Słyszę to już coraz częściej. I zawsze mówię, że to nie tylko o te języki w całym projekcie chodzi. I ciągle wierzę, że mi się uda;) Zawsze się udawało. Trzeba po prostu dużo chodzić: