Archiwum kategorii: ‘Londyn polski’

Festiwal Cooltury vs Sępek Świata

Środa, marca 11th, 2009

Oglądajcie zanim Polsat pokaże;)

Dzień Kobiet

Poniedziałek, marca 9th, 2009

Na Festiwalu Cooltury pojawiła się Agnieszka Popielewicz i Natalia Lesz:

DSC_0216

Kasia Cerekwicka:

kasia_cerekwicka_fot_jarek_sępek

Kasia Kowalska:

DSC_0307

No i oczywiście Isabel:

Kazimierz Marcinkiewicz z_narzeczoną fot_Jarek Sępek Cooltura

fot. Jarek Sępek

Nowa Cooltura

Piątek, lutego 27th, 2009

cover

Dzieło ostatnich tygodni i dni, odświeżona szata i wnętrze Cooltury, w które miałem niemały (!) wkład. Awans się jak najbardziej należał;)

Mazuzanki w descu

Środa, listopada 12th, 2008

mazury6
mazury5

W londyńskim descu mokną Mazuzy, taki zespół tanecny, co to paradował z okazji święta Lorda Mayora. Śmiesnie wyglądali, jakoś tak niezecywiście.

To jest Miś na skalę naszych możliwości

Niedziela, listopada 9th, 2008

A myśmy chcieli z kolegami helikopter wynająć i Misia dostarczyć. Tylko mu się oczko odlepiło. Temu Misiu.

Independence Day

Sobota, listopada 8th, 2008

DSC_0541
DSC_0316
DSC_0251
DSC_0265
DSC_0384
DSC_0453
DSC_0600
DSC_0473

Romantyczność

Środa, listopada 5th, 2008

24 hours in London

Zasnąłem wczoraj w nocnym autobusie, obudziłem się na pętli. Lekki spadek formy zdaje się ostatnio. Zaczyna mi się to wszystko wymykać z rąk. Pędzą kolejne tygodnie, strony do zapisania, wymyślenia, redagowania. I szybciej i więcej.

I co mam zrobić? Wrócić do swojego polskiego kokonu i dla złapania równowagi Mickiewicza recytować sobie cichutko:

Źle mnie w złych ludzi tłumie,
Płaczę, a oni szydzą;
Mówię, nikt nie rozumie;
Widzę, oni nie widzą!

Aaaaa… Nieeee…

Londyńskie “kopytko”

Poniedziałek, padziernika 20th, 2008

Monika Kapli Mohta

– Nasze kino jest silnym elementem spajającym kulturę i przekraczającym granice - powiedziała nam o bollywoodzie Monika Kapli Mohta, dyrektor The Nehru Centre, głównego instytutu kulturalnego Indii na Wyspach. - Ono trafia prosto do serc wielu Brytyjczyków, otwierających się nie tylko na musicale bollywoodzkie, ale i na klasyczne produkcje, które pokazujemy w ramach obchodów 60-lecia niepodległości Indii w tym roku.

Mając to na uwadze, i szykując się do napisania o kinie hinduskim, w strugach deszczu wracałem do domu. A tu na moim przystanku, z którego odjeżdża normalnie autobus E1, stoi autokar Sindbad z wielkim wyświetlaczem mówiącym “LONDYN – POLSKA”. Wokół krzątają się ludzie, ładują bagaże, wyjeżdżają. Dyryguje nimi babeczka z krótkofalówką. O co chodzi? To już czas? Mamy wyjeżdżać? Autobusy jakieś popodstawiali, czy co?

- Wi ar szutink a muwi. De kamera is ower der, jor basstop is not hir - powiedziała do mnie Polka z radiostacją (zawsze rodaków poznaję i zdziwiło mnie, że ona nie poznaje).

greg zglinski

Ale już wiedziałem co to jest. To jest kino polskie. “Londyńczyków” kręcą (rozmawiałem jakiś czas temu z Gregiem Zglińskim, reżyserem serialu, mówiąc, że ludzie w Londynie trochę się tego obrazu obawiają. Sąsiad pytał mnie np. ostatnio „co też oni wymyślili” i czy to przypadkiem nie zburzy to naszego „emigranckiego wizerunku”).

By zatem bronić tego „wizerunku”, pokazać, że jeszcze nie jesteśmy gotowi do powrotu, by nasze kino też stało się silnym elementem spajającym i przekraczającym granice, by trafiało do serc Brytyjczyków, postanowiłem zrobić jedno - emigranckie “kopytko”.

Wystawiając się na widok kamery, zacząłem chodzić po przystanku w tę i z powrotem z dwiema reklamówkami - pomarańczową, która jest metaforą (trudne słowo) i zieloną, która jest alegorią (jeszcze trudniejsze), tego, że wcale nam się do ojczyzny nie spieszy, mając do odkrycia cały Londyn.

„Enduro Nie Penia”, czyli Polacy filmują na Syberii

Wtorek, padziernika 14th, 2008

Adventure Motorcycling

Przejechali motocyklami Afrykę, Syberię i Kaukaz, a dziś poznali swoich idoli z dzieciństwa, na których zaproszenie znaleźli się w Londynie. Maciek Swinarski i jego koledzy z grupy „Enduro Nie Penia” wydali właśnie DVD z filmem o przeprawie przez Syberię.

Uwieczniona na filmie jazda przez bezdroża Rosji, a także m.in. Kazachstanu i Mongolii, została dostrzeżona przez brytyjskie wydawnictwo Aimimage.

– Jestem zaskoczony takim przedsięwzięciem, reklamą, zainteresowaniem dziennikarzy – mówił Maciek Swinarski, który przyznaje, że do motocyklowych podróży zainspirował go film „Mondo Enduro” widziany w dzieciństwie. Dziś na zaproszenie jego twórców znalazł się w Londynie. Ciepło o dokonaniach Polaków mówił Austin Vince, który sam dwa razy okrążył ziemię motocyklem, jako współautor filmów „Mondo Enduro” i „Terra Circa”.

– Oni mają świetny kontakt z ludźmi, są autentyczni, osiągnęli wszystko sami – mówił o polskich podróżnikach. Czy są lepsi niż Ewan McGregor, który miał w telewizji swój program o motocyklowych podróżach?

– Nie wierzę, że mnie o to pytasz… Jasne!

Polaków z ekipy „Enduro Nie Penia” chwalił także Chris Scott, autor kultowego i wznawianego od 20 lat podręcznika „Adventure Motorcycling Handbook”.

Chris Scott - Adventure Motorcycling

– Podziwiam tych gości i ich entuzjazm. Przebyli trudną trasę, ale widać, że mimo wszystko dobrze się bawili. Film, który stworzyli jest autentyczny, opowiada o Syberii, więc materiał musi być trochę surowy i żywiołowy.

Sam Chris Scott, nazywany czasem „Chris God” przez długie lata pracował jako kurier motocyklowy w Londynie. Jak sam przyznaje – jego pierwsza wyprawa na Saharę okazała się katastrofą. Dziś zna ją na pamięć i wydaje kolejną edycję swojej książki.